Nowości w Filii nr 2 - lipiec 2012 Drukuj
środa, 11 lipca 2012 09:27

image001

Kto zabił panią Skrof? to pierwszy tom serii kryminalnej, w której komisarz Palmu rozwiązuje zagadkę tajemniczego morderstwa. Ulatniający się gaz w kuchni wskazuje na nieszczęśliwy wypadek, ale Palmu nie jest przekonany do takiej wersji wydarzeń. Okazuje się, że wszyscy, którzy znali panią Skrof, mieli motyw, żeby ją zabić. Autor nieustannie myli tropy i sprawia, że rozwiązanie zagadki będzie dla czytelnika prawdziwym zaskoczeniem.

W serii ukażą się również Błąd komisarza Palmu i Tak mówią gwiazdy, komisarzu.

 

 

image003

Książka, która w Niemczech wywołała falę dyskusji. Autorka, trzydziestodwuletnia Polka, od dziesięciu lat sprząta, oczywiście "na czarno", tamtejsze domy. I ma wiele do powiedzenia, m.in. o stosunku swoich pracodawców do siebie oraz o słynnym niemieckim porządku i czystości... Ale to także wyjątkowa rzecz "z pierwszej ręki" o życiu młodej kobiety, egzystującej nielegalnie z dnia na dzień jak miliony imigrantów (i pół miliona sprzątających Polek!), bez perspektyw i jakiejkolwiek ochrony, od zdrowotnej począwszy... Śmieszne, straszne i pouczające.

 

 

image004

Książka, która w Niemczech wywołała falę dyskusji. Autorka, trzydziestodwuletnia Polka, od dziesięciu lat sprząta, oczywiście "na czarno", tamtejsze domy. I ma wiele do powiedzenia, m.in. o stosunku swoich pracodawców do siebie oraz o słynnym niemieckim porządku i czystości... Ale to także wyjątkowa rzecz "z pierwszej ręki" o życiu młodej kobiety, egzystującej nielegalnie z dnia na dzień jak miliony imigrantów (i pół miliona sprzątających Polek!), bez perspektyw i jakiejkolwiek ochrony, od zdrowotnej począwszy... Śmieszne, straszne i pouczające.

Czy miłość może być zła? Czy może niektórzy ludzie spotykają się za wcześnie, a inni za późno? Czy możliwe jest prawdziwe uczucie, wbrew wszystkiemu? Takie, które wybacza każde potknięcie?

Kochać można mimo szpetoty ciała, mimo zdrady, mimo minionych lat. Kochać można na wiele sposobów: głupio, namiętnie, bezinteresownie, naiwnie, do końca życia. A mimo to miłość nie zawsze zwycięża.

„Jutra może nie być” to historia kobiety, która pogubiła się w życiu. Na jednym z portali internetowych Kinga odnajduje po latach swoją „wielką miłość”.

On jest żonaty, ona za kilka miesięcy wypowie sakramentalne „tak”. Nawiązują romans. Dla Kingi ta miłość jest wyjątkowa. Rzuca dla niej dotychczasowe życie i czeka, aż on zrobi to samo. Zostaje kochanką. Sytuacja komplikuje się, kiedy zachodzi w ciążę…

„Jutra może nie być” to opowieść nie tylko o miłości, ale także o stracie, cierpieniu, przyjaźni, poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi i sile, jaka tkwi w kobietach. Kobietach, które mimo przeciwności losu odnajdują w sobie odwagę, by iść do przodu i nie spoglądać wstecz. Kobietach, które spełniają swoje marzenia.

 

 

image005

Ola, dziewczyna o silnej osobowości i niezwykłej wrażliwości, za cel życia obiera pomoc ludziom. Pragnie rozproszyć ich smutek, ulżyć w cierpieniu, przywołać uśmiech na twarzy. Jednak gdy rozpada się jej rodzina, traci grunt pod nogami. Zaczyna rozumieć, że nie da się do końca zapomnieć o sobie. Spotkanie z Markiem, uroczym i tajemniczym mężczyzną, wywołuje zamieszanie w jej życiu. Uczucie, które się w niej budzi, jest zaskakujące, potężne, porażające. Ale to ktoś inny sprawi, że zmieni się wszystko, zmieni się całe jej życie.

 

 

image006

To miała być zwykła rozprawa sądowa w mieści Płocku, ale czy nią była? Czy to gwałt czy nie-gwałt? Czy to cnota czy nie-cnota?
Pewien prokurator, trwale zainteresowany płcią piękną, w szczególności dociekliwą dziennikarką śledczą oskarża gwałciciela, osobiście dokumentując obronę własną. Zramolały sędzia prowadzi sprawę w sposób budzący oszołomienie i paraliż mowy. Dziennikarka podczas procesu rozmawia z własną broszką i rozpoznaje grecki profil dawnej sympatii, która umiała dobrze pływać.
A w tle majaczą się silne kanaty i machloje wysoko postawionych urzędników i ich złotych dzieci – i wszystko to w uroczej atmosferze głębokiego PRL-u.

 

 

image007

Kiedy niespełniona miłośniczka średniowiecza rozpoczyna internetową znajomość z nieznajomym z Nowego Jorku, oboje wiedzą, że to nie będzie normalna, bezpieczna relacja. Zbyt wiele w nich pragnień, zbyt wiele nienasycenia. Za mało czasu na zbędne podchody i konwenanse.
Joanna wie, że w jej życiu czegoś brakuje. I niekoniecznie chodzi tu o miłość. Nawet najbardziej zagorzała miłośniczka kultury średniowiecza nie może żyć samą fascynacją do pergaminów. Choć Joanna stara się twardo stąpać po ziemi, ten jeden, jedyny raz daje się ponieść fantazji.
Początek internetowej znajomości niesie za sobą wiele wątpliwości i ryzyka, ale – gdy dochodzi do spotkania w rzeczywistym życiu – przeradza się ona w dziką namiętność.
Są jednak ludzie, którzy za wszelką cenę chcą usunąć Xawerego z życia Joanny, twierdząc, że mediewistce romans tego typu po prostu nie przystoi.

W tej opowieści nic nie jest takie, jakie mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka!